VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film
  • 366 for tematycznych
  • 100 MB powierzchni na udostępniane pliki
  • ciekawe fora prywatne
  • e-mail 1 GB bez reklam dla zarejestrowanych
  • grupy znajomych

Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się


Ogłoszenie:
Problemy z logowaniem
+ Jeśli nie możesz się zalogować i pokazuje Ci się komunikat "Błędny login lub hasło", to spróbuj się zalogować na swoje hasło z poczta.gery.pl. ...
Ostatnie posty:
Maszynka do golenia, Gillette czy Wilkinson?
+ Odradzam gilette, ponieważ jest to produkt Procter and Gamble, która wykorzystuje zwierzęta do te...
Kto ma?
+ A jednak natrętna reklama. Marketing szeptany nie jest mile widziany na forum. Temat zamykam. Jeszc...
Tajemnice Świata Piwa
+ Ciekawe dlaczego ten "ekspert" nie przyznał się że Tyskie się pasteryzuje oraz dodaje ...
Profesjonalny mastering
+ Może coś więcej info? Sam podanie namiarów nie daje Ci sukcesu. Jak dla mnie to podałeś zbyt m...



 
Reply to this topicStart new topic

czy jest jakas nadzieja by do mnie wróciła ? :(, długi tekst dla wytrwałych
Opcje

   
SonyVegas


Nowicjusz
*

Grupa: Użytkownik


<
post 13.06.2010, 22:40
[+] Startowy.com | Post #1 |

Witam serdecznie. Postanowiłem założyć temat, gdyż męczy mnie kwestia mojej byłej dziewczyny. Pół roku temu mnie zostawiła. Byliśmy ze sobą 5lat. Jak to bywa na początku, było super, bardzo nią pokochałem. Rzuciłem klub piłkarski w ktorym gralem i bylem szanowanym bramkarzem (10lat treningow). Po 4 latach wszystko zaczeło się sypać, nie mogłem do tej dziewczyny dotrzeć. Gdy poszla do nowej szkoly (Morska) czar miłości prysnął. Dziewczyna nie do poznania. Zaczela robic rzeczy ktorych nigdy by nie zrobila. Papierosy, imprezy i znajomi. Raz mnie zostawila dla innego. Wrocila jednak po 3tygodniach z przeprosinami. Mam miekkie serce, wybaczylem odrazu. Nie bylem tak jak ona, ze gdy cierpialem bo cos zle zrobilem, to nie pastwilem sie nad nia. Szanowalem ich rodzicow, moi rodzice ich. Dobry kontakt. Jakos nie potrafilem jej zaufac po krzywdach ktore mi zrobila (klamala 10 miesiecy w oczy, cos robila za moimi plecami, szukala na mnie "hakow" ). Ogolnie tragicznie bylo. Robilem co moglem dla niej. Prezenty, uczynki, by czuła sie jak królewna. Odmawialem sobie wszystkiego. Kazdy pieniadz wiazalem z nia. Zawsze zapewnialem ze ze mna nie zazna patologi. Ze zawsze bede kochal i bede wierny. Nie bede bił i pił (jestem jakby abstynentem, duzo jezdze samochodem i jakos nie przepadam za alkoholem, okazyjnie jak musze), kwiaty. (ogolnie kwiatow miala pelno, byl okres ze kupowalem codziennie przez dlugi czas). Ogolnie staralem sie, pomimo ze nie jestem idealny, z powazniejszych mych wad to taka ze potrafilem spoznic sie pare minut do niej do domu (pozno lekcje mialem i zmeczony wracalem i za chwile mialem do niej isc, jakas miunta drogi) coz za te spoznienia dostawalem po ryju. Ogolnie to czesto mnie bila (smieszne co ?) Byla impulsywna nie ukrywam. Ale nie zwracalem na to uwagi, potrafilem kochac. Zawsze racje jej przyznawalem pomimo ze jej nie miala. Unikalem jak moglem klotni. Przyszla jesien, pazdziernik. Przeskrobalem pierwszy raz powaznie. Kumpel prosil bym go podwiozl na impreze i przy okazji dostalem jego samochod i pare groszy za fatyge. Zreszta mialem samochod odstawic do znajomego z warsztatu i tak. Los chcial ze ktos zrobil fotke, jedna fotke gdzie widac moja bluze tylko na parkingu. Dowiedziala sie o tym. Ze niby imprezuje, ze jestem sraki owaki. Zaczela bic, a ja na kolanach prosilem by nie odchodzila. Ze nie chcialem jej oszukac (poprostu nie powiedzialem ze nie bylo mmnie 15minut bo odwozilem kumpla sad.gif ). Z łzami w oczach(ona miala napad radosci) mnie wyrzucila, blagajac na kolanach i dostajac kolejne liscie w twarz ze jestem klamca wykrzykujac. Nie odpuscilem i staralem sie jej pokazac ze zaluje tego, ze zaluje ze pojechalem na chwile (ona byla zazdrosna ? nie rozumiem do tej pory.) Codziennie na kolanach z kwiatami przychodzac jakos nia ułaskawilem az do grudnia, gdzie powiedziala ze nie wie co do mnie czuje. Mielismy przerwy, dawalem jej czas na zastanowienie. Prosilem i blagalem ze wiecej takiego czegos nie zrobie. Mialem wrazenie ze staram sie ze dam rade ze jestem silny, co w zamian uslyszalem przed swietami ? nic, ze mna sie bawila od pazdziernika, ze przychodzilem tylko po to by mogla sie na mnie powyżywać. Nastał koniec, prosilem jeszcze jej rodzicow bo sam nie dawalem rady jej opanowac, bez rezultatu a jeszcze sie osmieszylem tym. Duzo by opowiadac, troche nie skladnie pisze, ale lzy mam w oczach, bol w sercu. Powiedzcie mi forumowicze co zle zrobilem ? Czy to zle ze chcialem kochac?. OD grudnia do dzisiejszego dnia jej nie widzialem. Pare razy jeszcze pisalem w mailach by wrocila. Nic z tego. Wybrala rejsy promem. A ja ? ja jak zwykle nie mialem nic do powiedzenia. Pewnie po przeczytaniu tego bedziecie mieli ubaw jaka to ciota bylem, ze tak sobie pozwolilem. Wiecie, robilem co moglem, wierzylem ze dam rade. Nigdy w niczym sie nie poddawalem to tak z ciekawostek. Wszystko na 100% robilem. Obecnie, po 6 miesiach, czuje sie jak smiec, czuje bol ze nic zrobic nie moge, stoje w miejscu i ide na dno. Wybaczcie ale musialem sie wygadac, nie mam komu, znajomych porzucilem dla niej bo tak kazala. Ogolnie jestem sam, a samotnosc mnie dobija. Brak mi kogos do pogadania, na takie rozmowy z rodzicami lekko za stary jestem tongue.gif. . Mam ponad 20lat i czuje sie jakbym mial z 80. Zero zycia, planow Planowalem na wakacje wyjazd z nia do Chorwacji. Teraz jedynie pojade palcem po mapie. Bez niej zyc nie potrafie, z wykształcenia jestem informatykiem. Robilem, planowalem wszystko dla nas. Milosc zawsze byla dla mnie na 1 miejscu. Pomyslicie ze jestem nudziarzem bo informatyk, nie, bylem bardzo wesolym czlowiekiem. Caly czas w ruchu. Zawsze kazdy chcial ze mna rozmawiac bo mialem swietne poczucie humoru, zawsze kazdemu pomagalem. Poprostu bylem szczesliwy i chcialem zyc zyciem ktore bylo piekne. Teraz zostala mi pustka, dziewczyna na zdjeciach, bol w sercu i biegi dla sportu ktory nadal kocham. Moze ktos mnie tu zrozumie i doradzi czy mam dales probowac (chociaz ja nie widze zadnej szansy). Bez niej nie widze dalej siebie. Moze i jestem przykladem zalosnego czlowieka, moze powinienem siegnac rad psychologow ale nei chce, nigdy nikomu nie lubilem tyłka zawracać i się zalic. Az do teraz gdzie musze sie wypisac. Przepraszam za tak dlugi tekst ale ulzylo mi jakos, musialem bol przelac na "papier" . Jedyne czego pragne, to mej Kasi. Ktos moze doradzic cos ? sad.gif Kocham Te dziewczyne nadal! sad.gif serce.gif serce.gif serce.gif Raz w życiu pomyliły mi się kroki i od tego czasu chodzę krzywo.;(
Wielka miłość zdarza się w życiu tylko raz, wszystko, co następuje potem, jest tylko szukaniem tej utraconej miłości.


Piotrek

Ten post był edytowany przez: SonyVegas (13.06.2010, 23:00)
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Mr. Kontekst








<
post 13.06.2010, 22:40
Post #2 |

     
Go to the top of the page
 
Quote Post
   
Umbriel


PanDemonAeon
**********

Grupa: Super Użytkownik


<
post 14.06.2010, 20:40
[+] Startowy.com | Post #3 |

Stary..posłuchaj mnie bardzo, bardzo uważnie, bo to naprawdę poważna sprawa. Tak ogólnie to chodzi o całokształt Twojego życia.
Po pierwsze: pod żadnym pozorem się z Ciebie nie śmieję. Owszem, jestem w regularnym szoku, że ktoś jest w stanie wytrzymać aż tyle. Szczerze to w głowie mi się nie mieści..ja laskę kopnąłbym w dupę po 1/10 jazd, które opisujesz..i to tak, ze szeroki łuk by w powietrzu zatoczyła.
NAJWAŻNIEJSZE: NIGDY!!! PRZENIGDY!!! Pod ŻADNYM pozorem NIE, powtarzam: NIE wracaj do niej. Choćby nie wiem, jak błagała, choćby po jakimś czasie chciała przygarnąć jak zbitego psa - NIE RÓB SOBIE TEGO CZŁOWIEKU!!! NIKT, najgorsza menda nie zasługuje na to, by być tak traktowana, a Ty wydajesz się w porządku facetem. Tajemnicą do dziś jest dla mnie, jakim cudem fajne dziewczyny i faceci tak często dają się nabrać na lep kompletnych buców i pier..lonych księżniczek.. ale smutnie, tak się zdarza...
To, że wreszcie przestałą się Tobą bawić i odeszła to paradoksalnie NAJLEPSZE co mogła dla Ciebie zrobić. Przynajmniej dzięki temu masz szansę normalnie i szczęśliwie ułożyć sobie życie z kobieta, która doceni to, co potrafisz dla niej zrobić.
Pamiętaj: NIE KAŻDA kobieta jest taką zimną i nieczułą suką. Wbrew pozorom, stanowią one mniejszość. Bo tym była Twoja eks. Suką. Manipulującą, zimną, nieczułą, perfidną suką. Jedynym powodem, dla którego wróciła pierwszy raz było to, że albo facet się kapnął z kim ma do czynienia i wykopał jej dupę albo ona zauważyła, że nie da się nim pomiatać. A takie suki właśnie tego potrzebują. Kogoś, kim mogą pomiatać podnosząc sobie poczucie własnej wartości bo..poza tym nie mają nic.
Wiem, że nie chcesz tego i nie zwykłeś zawracać ludziom głowy swoimi problemami..ale psycholog to naprawdę w Twojej sytuacji dobry pomysł. Naprawdę obawiam się, że sam możesz nie poradzić sobie z depresją, w jaką wpadłeś. Spokojnie, dla psychologa nie jest to uciążliwość..pomijając to, że to lekarz..to dostaje za to pieniądze wink3.gif Psycholog naprawdę może Ci pomóc..po prostu daj mu szansę.
Koniecznie musisz wyjść z tego doła, poznać wartościową dziewczynę, która doceni to, co jej dajesz i być wreszcie szczęśliwy. A na zdjęcia tej suki po prostu się odlej. To i tak więcej, niż zasługuje.
Wiem, że chcesz myśleć o niej dobrze..ale w tym człowieku nie ma nic. Wykorzystywała Cię przez całe 5 lat nie dając w zamian kompletnie nic, a gdy jej się znudziło rzuciła jak śmiecia. Taka jest smutna prawda. Z tym, że to naprawdę nie Twoja wina...suki po prostu tak mają..
przykro mi, Stary, że trafiło na Ciebie.
Małe ps do wszystkich kobiet, które zastanawiają się: co się stało ze wszystkim szarmanckimi mężczyznami, którzy dla kochanej kobiety byli gotowi poświęcić wszystko. Dokładnie to.

--------------------
Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne. Bertrand Russel
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Paweł83


Nowicjusz
*

Grupa: Użytkownik


<
post 30.06.2010, 23:05
[+] Startowy.com | Post #4 |

Witam też chciałbym opisać tutaj swoją sytuację mam 27 lat w związku 7 lat była kobietą mojego życia mojim najwiekszym skarbem i wszystkim co kochałem z wielu rzeczy dla niej zrezygnowałem, wiele kontaktów zerwałem wszystko dla niej. Nie nie byłem doskonały czasami zdażyło mi sie za dużo wypić i dostawałem małpiego rozumu nie zrozumcie mnie zle nie jestem alkocholikiem nie zdazalo sie toregularnie po prostu czasem przegiąłem bo piłem żadko i nie wiedziałem gdzie leży granica. Nigdy nic jej nie zrobiłem (nawet po alkoholu) nigdy nawet nie pomyslalem o zdradzie czy podniesieniu na nią ręki. Pokochałem od pierwszego wejżenia na prawde to było jak jakiś film mnigdy nie myślałem że coś takiego jest możliwe a jednak. Sześć lat mieszkaliśmy razem w mieszkaniu jej mamy sami pracowałem wszystko było ok odkładałem każdy grosz aż w tym roku przyszedł czas na upragnione wakacje pojechaliśmy do turcji na 3 tygodnie, wycieczka jak z bajki objazd po całym kraju zwiedziliśmy naprawde dużo pięknych miejsc. Z tym że w połowie wycieczki zrobiło soę nie fajnie stwierdziła że ja kontroluje i jestem zazdrosny ale jak tu nie być zazdrosnym kiedy obok twojej kobiety kreci sie jakiś gość i na każdym kroku mówi jej czego to on by z nią nie zrobił gdyby mnie nie było przestała ze mna rozmawiać juz w turcji. po powrocie do polski stwierdziłem że czas się oddalić niech przemysli na zimno cała sytuacje i pogadamy. Nie uwuerzycie po 7 latach udanego związku napisała mi sms że to koniec ale chce zebyśmy żyli w dobrych stosunkach zgodziłem sie bo chciałem jej pokazać że jestem facetem którego kochała jeszcze nie dawno. Wyjechałem do trójmiasta żeby jakos sie od tego oderwać do rodziny, przed wyjazdem pogadaliśmy i było ok kiedy wychodziłem płakała powiedziała żebym na siebie uważał i żebym sie odzywał że u mnie wszystko ok. Nagle dostałem od niej wiadomość że dowiedziała sie że rozpowiedziałem wśród znajomych że robiła jakieś złe rzeczy z kierowcami naszego autokaru w Turcji a to nie prawda. Po moim powrocie z trójmiasta mieliśmy sie spotkać to był jej pomysł. Okazało się że głupoty które ktoś nagadał na mnie wzięła sobie do serca i jest bardzo zła nie chce ze mna rozmawiać nie mam jak sie wybronic i udowodnić że nic złego na jej temat nie mówiłem nikomu zreszta nie potrafiłbymbo jest najcudowniejsza osoba na świecie. Teraz boję sie że w przypływie złości zapomni o dobrych chwilach które przeżyliśmy i znajdzie innego żeby mi na złość zrobić. Jestem zrozpaczony nie mam z kim o tym pogadać rodzina mówi że sobie poradze i żebym się nie przejmował ale ja bez niej nie widzę sensu w niczym niczego baredziej nie pragne jak tylko pogadać z nią czasem może nawet spotkać sie jak przyjaciele i pokazać kim jestem może uczucie wróci a przez ludzi mi nie przychylnych każdego dnia trace w jej oczach co mam robić prosze poradzcie cos wiem ze czas leczy rany ale mnie zabija kazda minuta bez kontaktu z nia 3 dni juz nic nie jem i boje sie że to źle sie może skonczyć jeśli ktoś potrafi niech spróbuje choć troche ukoić mój ból bo bez niej żyć nie moge
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
SonyVegas


Nowicjusz
*

Grupa: Użytkownik


<
post 7.07.2010, 01:37
[+] Startowy.com | Post #5 |

Umbriel, dzięki za słowa wsparcia. Masz racje
Jednak naprawdę samotność mnie dobija, znajomych, których miałem odeszli razem z nią. Każdy dołożył swoje 3 grosze do kłotni i odsuneli sie daleko. Po drugie nie dałem im narzucić swojego zdania. Raz sie im udało i sie skompromitowałem. Dałem sobie z niimi spokoj. Coz, moze i dobrze moze i zle. Fakt faktem byli FAŁSZYWI. Wakacje nadeszły, dni spedzam na bieganiu i zyciu w samotnosci. Nie wiecie jak to boli. Wakacje, czas relaksu i drobnego zarobku na wydatki. Mialem zaplanowany wyjazd za granice. Mialem plany, marzenia. Teraz nic nie mam. Nie mam do kogo zbytnio sie odezwac. Nie mam dziewczyny do ktorej moge się przytulić i cieszyć się życiem. Dziewczyny, dla której zrobilbym wszystko. Nie jestem alfonsem, bajerantem i innym fagasem. Nie jestem chuderlakiem i mięczakiem, który latwo dostanie w ryja. Raczej kawał dobrze zbudowanego faceta, który jak trzeba to umie potrafić przyłożyć. Co z tego nawet. Gdy mogę wyglądać jak Mariusz Pudzianowski a serce dla kobiety mam jedno, wiierne i ciepłe. Radze sobię ze wszystkimi innymi problemami, ale z tym że osoba, która kochałem(eh i nadal kocham) całym sercem i życie bym oddał, odeszła, już nie umiem sobie poradzić. Jestem człowiekiem, który nigdy sie nie poddaje, dlatego boli mnie to że nic nie moge zrobić. Boli ze nie udało mi się zapobiec temu co było w grudniu. Wierzcie mi, że wtedy żadnych szans nie miałem. Mogła mnie bić, poniżać i smiać się w oczy że coś "przesrkobałem" i jakos potrafiłem nią kochać pomimo tego. Potrafiłem wyciągać dobre strony, zalety. Nie jestem ideałem, bywałem zazdrosny, dlatego że ten typ kobiety cenił wyższość, jakość i bogactwo. Przede wszystkim lubił mieć mącone w głowie, lubił buntowanie przez "koleżaneczki" na mnie. Starałem się być wtedy jeszcze lepszy i co, i przegrałem z hukiem. Starałem się być "nowoczesnym" facetem, który nie tylko zna sie na pilce noznej. Bywałem zazdrosny, bo interesowała mnie ona. Nie olewałem i przymykałem oka. Rowniez czulem ze znajdzie byle co by sie mnie pozbyc, ponizyc i zrobic tak ze to ja zawinilem. Sam nie wiem dlaczego to sie skonczylo, gdzie zrobilem blad. Za mocno kochalem ? ze chcialem by zamiast plywac na statkach za namowa "mamusi" i "kolezaneczek" otworzyła firme dekoratorska ? By wyuczyła się zamiast plywac pol roku ? Bo chcialem jej pomoc moim kosztem by doszła i osiągneła inny cel ? Nie mowilem jej jak ma zyc, bo nikt za nia nie umrze. Chcialem by byla ze mna, normalnie pracowala i kochała. Nic więcej od niej nie chciałem. Tylko miłość i wspolne zycie.
Nic na siłe nie robiłem. Nigdy nie uderzyłem. Zawsze mogła liczyć na mnie (pomimo że czasem się spóźniałem, ale jednak szkola troche trwala i czlowiek był zmęczony- nie jestem robotem). Nie jest zła kobieta, jednak po 20letniej dziewczynie myslalem że moge wiecej doroslosci oczekiwać. Zrywanie nagle, mieszanie z błotem i urwanie kontatku to nie jest nic miłego, po tym wszystkim co zrobiłem. Ona teraz dobrze sie bawi, (nk ukazuje wszystko) (sam tam konta nie posiadam) a ja po 6 miesiacach dalej smuce sie i robie nadzieje ze wroci i zrozumie. Oddalbym matury, zawod, studia, samochod itp. by ktos mnie zrozumiał. Pewnie jest to smeiszne ze dorosly, silny facet wylewa zale na forum bo go dziewczyna zostawiła i nie potrafi odejsc z honorem.Tak, ale ja nie potrafie od tak przestac kochac i umiawiac sie z kims innym. Coz, najlepiej bedzie jak zrezygnuje ze studiow i informatyki, a pojde do wojska. Moze tam poznam wartosciowych ludzi, dla których człowiek jest cenniejszy niż pieniadz.
Szkoda, że dla tej kobiety byłem tylko "zabijaczem czasu". Szkoda ze moje plany, cele i marzenia odeszły razem z nią. Chcialbym by zrozumiala i wróciła. Chciałbym kochać i być kochanym. Nic więcej od życia nie oczekuję. Chciałbym życ i cieszyć się z tego, nie siedziec w domu szukajac polenionego bledu. Żyłem dla niej i teraz mam jak mam. Moze jakaś kobieta doceni pozytywnie nastawionego do życia rugbiste, który szanuje kobiete i kocha. Pragnie z nią spędzić reszte życia. Ktora kocha wycieczki z partnerem po roznych krajach biggrin.gif.
pozdrawiam wszystkich, dziękuję za uwagę.
ps
nie wierzcie w te stereotypy o facetach. Sa ci co zdradzaja, sa ci ktorzy kochaja do konca. Nie kazdy facet, nie kazda kobieta jest zla. Gdyby wszyscy byli idealni.... świat by zwariował prawdę mówiac. To co mi się przydażyło, to jednak niestety wielka tajemnica, której nigdy nie poznam cąłkowicie. Gdzie ja blad popelnilem ? Moze nie jestem piekny jak C.Ronaldo ? Zamiast wlosow na zel wole na krotkiego jezyka ? biggrin.gif Prawdy nigdy od niej nie usłysze (o ile kiedys slyszalem :/ )
pozdrawiam serdecznie !
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
SonyVegas


Nowicjusz
*

Grupa: Użytkownik


<
post 7.07.2010, 10:43
[+] Startowy.com | Post #6 |

.

Ten post był edytowany przez: SonyVegas (7.07.2010, 10:45)
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Umbriel


PanDemonAeon
**********

Grupa: Super Użytkownik


<
post 18.07.2010, 22:22
[+] Startowy.com | Post #7 |

SonyVegas..do jasnej cholery, chłopie!!
Ile razy można tłuc, że w niczym nie zawiniłeś, po prostu trafiłeś na pustą laskę. Księżniczkę z pieprzonej szklanej wieży, dla której nikt nie jest dostatecznie dobry. Po tekście z pływaniem na statkach bardzo łatwo mogę Ci przepowiedzieć jej dalsze losy. Popływa pół roku, rok, może dwa a potem to już na dwoje babka wróżyła:
1. Bogaty facet, którego sobie upatrzy (bo przecież lubi zamożność i status, co nie?) da się nabrać i zostanie Panią domu.
2. Kolejni faceci których będzie usiłowała złowić okażą się sprytniejsi i powoli zmieni się w dresiarską cichodajkę. Skończy z czyimś bachorem za kasą w hipermarkecie.
Bo wielkie, wspaniałe "księżniczki" i "Gwiazdki" tak z reguły kończą.
Co do Ciebie, to głupi jesteś jak kilo gwoździ. Z Twoich słów wynika, ze jesteś wysportowany i chyba nawet niegłupi chłopak. Pod zastrzeżeniem, że nie masz gęby jak zbój Rumcajs - nie powinieneś mieć większych problemów z umówieniem się z fajną dziewczyną. SZCZEGÓLNIE latem, gdy wszyscy wkoło na imprezach flirtują. Wyskocz raz, drugi, trzeci. Pobaw się, odreaguj, postaraj się kogoś poznać. W NAJGORSZYM wypadku wrócisz do domu na miłym rauszu i wesoły. Przestań wreszcie biadolić za tą suką i do roboty! Życie stygnie!

--------------------
Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne. Bertrand Russel
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


 


linki sponsorowane Dodaj link sponsorowany
Linki. sponsorowane to najlepszy sposób na wypromowanie i wypozycjonowanie Twojego serwisu. Dowiedz się więcej o linkach sponsorowanych w Gery.pl
Opinie użytkowników o telewizorach lcd. Poznajopinię innych, napisz własną!
TAXFIN.PL - portal profesjonalnej wiedzy księgowego - Bezpłatne szkolenia - wypowiedzi najznakomitszych ekspertów - Artykuły pracowników renomowanych kancelarii
Zdobądź nowe kwalifikacje. Praktyczne kursy księgowe w renomowanej firmie gwarancją stabilnej pracy.
wycieczki Egipt wakacje w Egipcie
Linki. sponsorowane to najlepszy sposób na wypromowanie i wypozycjonowanie Twojego serwisu. Dowiedz się więcej o linkach sponsorowanych w Gery.pl
Pliki do pobrania
producent:Flavio Antonioli
kategoria:Multimedia
rozmiar:18.58MB
wersja:2574
producent:Opera Software ASA
kategoria:Przeglądarki
rozmiar:11.98MB
wersja:3390
producent:PepiMK Software
kategoria:Aplikacje zabezpieczające
rozmiar:7.98MB
wersja:2010
producent:Lavasoft
kategoria:Aplikacje zabezpieczające
rozmiar:88.32MB
wersja:0149.0244
producent:Avira GmbH
kategoria:Aplikacje zabezpieczające
rozmiar:34.83MB
wersja:2010

© Copyright by GERY.PL Sp. z o.o., Wrocław 2010. Wszelkie prawa zastrzeżone