Zawarta w pamiętnikach
Mémoires pour servir a l'histoire de France, sous Napoléon, écrits a Sainte-Hélene, par les généraux qui ont partagé sa captivité informacja, jakoby wojska koalicji francusko-rosyjskiej miały się spotkać przed wyprawą nad Indus w Warszawie, wzburzyła mnie. Infomacja jako taka jest fałszywą (terminarz i prognozowane okresy przemarszów są znane), ale jej konotacje są w mym mniemaniu dużo bardziej kompromitujące. Dla N.
Napoleon ponoć precyzyjnie planował kamapnie. Cóż za geniusz mógł spłodzić ideę, aby setki socin kozackich maszerowalo (płastuni) i jechało (jazda) cztery tysiące kilometrów nad Wisłę, aby potem wracając tą samą trasą minąć swe chutory (wspaniale to wpływa na morale) i ruszyć do Persji i Afganistanu. Za taką głebią psychologiczną nie mógł stać taki geniusz jak N., więc zgońmy na sojuszników. Ale szaleniec Paweł w szczegóły wojskowe nie wnikał (no poza sprawą członków w nogawkach - jednak i to tylko w skali mikro: gatczynskich "utiesznych" wojsk) i nie słyszałem, aby wysłyłając Suworowa do Włoch polecał mu po drodze odwiedzenie z wojskiem np. Buchary - tak samo postąpiłby raczej z Masseną i Płatowem. No ale Rosja (w odróżnieniu od ówczesnej Francji) była krajem ciemnym i może sabotażyści wykorzystując fakt, że Feliks Edmundowicz jeszcze się nie narodził, zrobili swą krecią robotę...
No ale wróćmy do geografii. Napoleon znał się na niej jak nie wiem kto. I może był jakiś nie znany mi bliżej cel w planie "transwarszawskim". Ale istnieje też geografia polityczna. Nigdy za życia N. Warszawa nie leżała w granicach Rosji ani Francji. I o ile wyobrazić sobie mogę sytuację, że Ludwik XV z Katarzyną planując wyprawę na Indie mogliby nie informować Ciołka, że koncentrację wojsk uczynią w Warszawie, to sytuacja taka, gdy w Warszawie rządzi Fryderyk Wilhelm IV, byłaby niemożliwa.
No dobrze, może gafa z Warszawą ma inny powód. Ale nie wiem, jaki. Bo przecież pamięć Napoleona była też legendarna

Należy wybrać któryś z tych wariantów:
- N. nie umiał planować
- N. nie znał się na geografii
- N. nie miał pamięci
ewentualnie:
- N. nie miał zdolności analitycznych, bo zwykła znajomość faktów wyklucza tak skrajne konfabulacje
- pamiętników nie pisał N., a on nie uznał za stosowne ich skorygować, uznając czytelników za idiotów
PS:
1. Oczywiście stylistyka mej wypowiedzi jest plagiatem.
2. A żeby się napoleonofile nie wściekli, przypomnę: "Wolno psu na Pana Boga szczekać".
--------------------
"Przysięgam na honor, że aczkolwiek pragnąłem monarchii, nie miałem żadnych projektów szczególnych i byłbym żył jak uległy obywatel pod każdym rządem, który by mi zostawił spokój oraz swobodę praktykowania mojej wiary"