Z mojego punktu widzenia?
Skoro pierwsza randka Wam się nie udała, drugą bym może jeszcze zaryzykował. W razie fiaska i tej - spokojnie i szczerze powiedział, ze po prostu do siebie nie pasujemy i tyle. Umówienie się z kimś na randkę to przecież nic wiążącego. Na tym etapie znajomości warto jednak pomyśleć o sobie. Pchanie się na siłę w związek z kimś, kto od początku jest niepociągający i nudny do niczego dobrego nie prowadzi. Może to i inteligentny, miły, wartościowy człowiek.. po prostu nie w Twoim typie.
Podsumowując: jeśli bardzo chcesz, możesz dać drugą szansę, ale ja osobiście darowałbym sobie. Nie brzmisz, jakby zachwycała Cię ta perspektywa, więc niby po jaką cholerę masz się silić?
--------------------
Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne. Bertrand Russel