CYTAT
Krumpensystem był obejściem zobowiązania Prus do nie posiadania większej armii niż te kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Był to więc kant, świetnie pomyślany, ale drugi raz Napoleon nie dałby się nabrać
Pewnie drugi raz nie dałby się nabrać, ale aby znieść ten system musiałby najpierw pokonać stworzoną przez ten system pruską armię, a wiadomo przecież jak nieprzyjemnie zaskoczony postawą pruskiej armii był Napoleon w 1813 r. To już nie była armia spod Auerstaedt czy Magdeburga ... .
CYTAT
Problem jest tylko w tym miejscu, że zwolennicy Cesarza z definicji go popierają...
Ciekawe, czy Ty będąc w przyszłości szefem jakiejś firmy wolałbyś mieć współpracowników, którzy kierowani sympatię do Ciebie mówią Ci prawdę o Twoich błędach, czy takich, którzy bezkrytycznie Cię popierają ...
CYTAT
Zaniepokojenie losami państwa nie przeradza się automatycznie w spiski na życie.
Nie wiem do czego odnosi się to zdanie, skoro nic nie mówiłem o żadnych spiskach na życie ...
CYTAT
Na pewno nie jest to kwestia dwóch lat, a tylko przez raki okres N przegrywał.
Ale za to w jakim stylu ...
CYTAT
Ale jak sama definicja słowa "lud" wskazuje jest on chwiejny, więc bardzo łatwo zarówno stracić, jak i zyskać jego wzgędy
Napoleona z definicji nie interesowały względy hołoty.
CYTAT
A Napoleon wygrywająć wojny nie miałby z tym drugim problemu.
Jak powiedział Chateaubriand:
Niezliczone sieroty otrzyjcie łzy - wasz cesarz jest zdrów A poza tym do wygrywania wojen potrzebny jest nie lud Paryża, który był zresztą zupełnie różny od ludzi z prowincji - tylko wojskowi. A ci wyraźnie pokazali w 1813 i 1814, że już mają dosyć wojowania, a w 1815 r. większość z nich albo pozostała neutralna, albo poparła Burbonów.
CYTAT
jednak porównaj to sobie do całkowitej liczby ludności Francji
Całkowita liczba ludności Francji wynosiła jeśli się nie mylę 27 mln., ale z tego do głosowania byli uprawnieni tylko dorośli mężczyźni (bo zdaje się, że za Cesarstwa było głosowanie powszechne).
Biorąc pod uwagę, że każda kobieta francuska mogła mieć wtedy 2-3 dzieci, to by wypadało - ok. 60% i 30% uprawnionych do głosowania. Biorąc zaś pod uwagę, że obowiazywały wtedy takie same zasady, jak w okresie niedawno minionym, to do urn szło się, nie po to, by głosować, ale po to, aby zademonstrować poparcie. Czyli ci, co nie poszli na głosowanie, albo uznali je za pic na wodę i fotomontaż, na który nie warto tracić cennego czasu, albo, co bardziej prawdopodobne, nie poszli, bo byli przeciwnikami nowego ustroju, ale nie chcieli się niepotrzebnie narażać albo ujawniać.
A więc w 1804 r. liczba przeciwników będzie wynosiła do 40 % uprawnionych do głosowania, a w 1815 r. do 70%
Oczywiście, to wszystko podaję w dużym przybliżeniu, ale nawet tak widać jaka to była duża różnica.
No i pozostaje oczywiście pytanie, czy sam Napoleon utrzymawszy się przy władzy chciałby dalej gromadzić zdobycze terytorialne, czy jeszcze nie daj Boże odtwarzać od nowa Wielkie Cesarstwo. Bo przecież nie był już młody, zdrowia też nie był najlepszego, miał rodzinną predyspozycję do nowotworów, a od 40-tki organizm zaczynał go powoli zawodzić zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Do tego miał nieletniego syna, któremu chciał chyba pozostawić możliwie niezagrożone dziedzictwo. Przedtem mając najlepsze możliwe przesłanki nie udało mu się osiągnąć wymarzonego celu, więc musiałby chyba uznać, że już go nie osiągnie i to co mu pozostało do zrobienia, to utrzymanie mozliwie najsilniejszej pozycji Francji w ramach utrwalonego już systemu równowagi europejskiej.