Cześć

Byłam prawie rok z chłopakiem. Był to dla nas ody dwojga pierwszy związek. Często dochodziło między nami do sprzeczek, ale zazwyczaj szybko się godziliśmy. Na początku czerwca On ze mną zerwał, ponieważ zaczął wątpić w swoje uczucie. Po tygodniu jednak zmienił zdanie, a ja mu wybaczyłam i znowu byliśmy razem. Niestety nic się nie zmieniało. Jak byliśmy sami to było dobrze, jak kiedyś. A jak w towarzystwie wgl do mnie nie podchodził. Bolało mnie to, więc z nim zerwałam. Po trzech tygodniach On chciał się spotkać i znowu do siebie wróciliśmy. Jednak nie na długo. Za dwa tygodnie zapytał się mnie czy nie uważam, że nasz związek jest tragiczny i nie udany. Powiedział że bardzo nie chciał mnie zranić, ale kompletnie nic nie czuje kiedy się całujemy, przytulamy i nie chodzi tylko o te dwie rzeczy. Ja powiedziałam, że mam tak samo choć to nie było prawdą. No i rozstaliśmy się "polubownie". A ja nie mogę o nim zapomnieć. Codziennie mi się śni. Często płacze. Jak Go widzę jestem zazdrosna gdy rozmawia z innymi dziewczynami. Dodam, że mamy po 16 lat i we wrześniu idziemy do tej samej klasy w liceum. Wczoraj mieliśmy spotkanie nowej klasy i o dziwo po tygodniu napisał do mnie czy pójdziemy razem. Zgodziłam się choć wiedziałam, że zrobił to tylko dlatego, że nie zna tam nikogo, a jest nieśmiały. Przez całą drogę milczał i się nie uśmiechał. Na spotkaniu kilka razy nasze wzroki się spotkały. Później wracaliśmy razem, lecz do mnie niestety w połowie drogi zadzwonił nasz wspólny kolega ze szpitala, że chce porozmawiać i zgodziłam się. Gdy się zbliżaliśmy do szpitala On jakby zwolnił, ale może mi się wydawało. Gdy powiedziałam "cześć" on odpowiedział "pa" nawet nie patrząc mi w oczy. I oczywiście przez ten czas co wracaliśmy się nie odzywał i miał jeszcze bardziej poważną minę niż wcześniej. Nie wiem już co robić. Mi na Nim bardzo zależy i nie potrafię się pogodzić z tym, że on nic do mnie już nie czuje. Ciągle wierzę, że będziemy razem i przez to nie potrafię cieszyć się życiem. Mam walczyć czy jakimś sposobem się pogodzić, że już nigdy nie będziemy razem? A jeśli to drugie to co mam zrobić? Dodam, że zerwaliśmy 9 dni temu.
Ten post był edytowany przez: smutna1 (30.07.2010, 06:55)