QUOTE
czy faktycznie w 1806 roku nie dalo sie juz przewidziec, ze nic z tego nie bedzie, tj, ze elementy niezbedne do dzialanie blokady sa niewykonalne w praktyce?
Przypomina mi to trochę wypominanie Napoleonowi, dlaczego nie był jasnowidzem. Po raz kolejny już przypominam, że łatwo takie postulaty formułować znając konwekwencje okreśłonych wydarzeń historycznych. Zresztą nawet gdyby Napoleon istotnie przewidział wszystkie trudności tego przedsięwziecia to i tak obawiam się, że reprezentując znany wszystkim typ osobowości, nie cofnałby się przed hipotetycznymi przeciwnościami.
QUOTE
Jednak latwiej jest kontrolowac niektore szlaki morskie niz wybrzeze calej prawie Europy,
Oczywiście, że łatwiej tylko jak Francja miała to robić? Poza tym warto przypomnieć, że w założeniach nie było mowy o "kontrolowaniu europejskiej linii brzegowej". W dekrecie berlińskim nie było o tym ani słowa. Moim zdaniem dopiero poźniej, pod wpływem powodzenia wojennego i traktatu tylżyckiego w głowie Napoleona pojawiły się takie zamysły, co widać wyraźnie po konkretnych działaniach na przełomie 1807 i 1808 r.
W istocie sfera polityki międzynarodowej była tą, na której budowa tzw. systemu kontynentalnego odcisnęła janbardziej nagatywne piętno. Przez kilka miesięcy bowiem stała się ona dla Cesarza prawdziwą idee fixe, której podporządkował on prawie wszystkie swoje działania, czyniąc się de facto zakałdnikiem własnego pomysłu. W późniejszym okresie uległo to osłabieniu, ale pewne brzemienne w skutkach decyzje, np. interwencja za Pirenejami, już zostały podjęte.
QUOTE
Czy jest jakas pozycja w literaturze na ten temat, ktora mozecie polecic?
Niestety w języku polskim trudno raczej będzie coś znaleźć. Skazani jesteśmy, przynajmniej narazie na róznego rodzaju "Historie gospodarcze Europy i (lub) świata" oraz pozycje ogólnohistoryczne, wzmiankujące tylko o zagadnieniu. Na pewno warto polecić "Blokadę kontynentalną" Tarlego z 1913 r., wielusetstronicowe dzieło traktujące o problemie całościowo.
Inne:
F. Crouzet,
L'economie britannique et le Blocus contonental, 1958 (wznowienia),
Tegoż,
Wars, blocade and economic change in Europe 1792-1815, "Journal of Economic History", nr 24, 1964, s. 567-590,
A. Milward, N. Saul,
The Economic Development of Modern Europe 1780-1870, 1979,
G. Ellis,
Napoleon's Continental Blocade: The Case of Alsace, 1981.
Savary, trochę źle odczytałeś mój post: nie było moją intencją twierdzenie, iż blokada kontynentalna była zjawiskiem pozytywnym, tylko raczej polemika z tezą, iż była totalnie i w każdej dziedzinie negatywnym... Ale po kolei:
QUOTE
Jej wpływ był z pewnością niejednorodny.
Tutaj zgoda.
QUOTE
Dla takich krajów jak Holandia oznaczała komletną ruinę
Kompletną ruinę oznaczała dla Holandii brytyjska blokada morska, bowiem gospodarka tego akurat kraju w dużej mierze oparta była na handlu. Choć oczywiście blokada kontynentalna tej sytuacji nie poprawiała...
QUOTE
Podobnie jak dla wybrzeży.
I znowu: upadek pozycji ekonomicznej tradycyjnych ośrodków handlu morskiego, np. Bardeaux, Marsylii itp. związany był bardziej z działaniami Brytyjczyków.
QUOTE
Wywołany przez nią rozwój francuskiego przemysłu był dość sztuczny wszak wiele powstałych wówczas fabryk czy manufaktur po 1815 roku padło-były zbyt prymitywne by sprostać angielskiej konkurencji.
Chyba jednak nie był taki sztuczny, skoro własnie od epoki napoleońskiej w historii ekonomii francuskiej datuje się rozwój przemysłu w ogóle. O owych upadkach chętnie bym poczytał, naprowadź mnie na jakieś przykłady... I jeszcze jedno: "prymitywne" manufaktury istniały we Francji w XVI-XVII wieku...
QUOTE
Pamiętajmy,że francuskiej gospodarce szkodziła ona tak samo jak angielskiej
Tylko, że akurat przeżywała ona wówczas okres prosperity. Francuskiej gospodarce najbardziej szkodziła brytyjska blokada, natomiast zarządzenia związane z blokadą kontynantalną po prostu dublowały szkodliwe działania Anglików... Jedynym momentem kryzysu były wspomniane lata 1810-1812...
QUOTE
słynne zdanie cara Aleksandra o tym,że z Rosji zniknęło angielskie złoto za które kupowano francuskie towary
Dobrze byłoby wiedzieć, kiedy je wypowiedział, bo np. w latach 1808-1810 Rosja była jednym z głownych rynków zbytu dla francuskich wyrobów...
QUOTE
Szlaki morskie nie mogły zostać "zastąpione" przez lądowe gdyż do czasu upowszechnienia linii kolejowych transport lądowy był dużo droższy niż wodny.
Oczywiście, że nie zostały "zastąpione". Zbyt dosłownie zrozumiałeś ten zwrot. Jak miano by transportować drogą lądową towary z Europy do Ameryki lub odwrotnie? Chodziło o to, że brytyjsko-francuska wojna gospodarcza siłą rzeczy, upośledzając stare ośrodki handlowe (np. wspomniane wybrzeże) tworzyła warunki sprzyjające go powstania np. ośrodków industrilanych w Alzacji czy Flandrii, które w latach późniejszych stały się podstawą rozwoju francuskiego przemysłu. A także o to, że zamknięcie drogi morskiej intensyfikowało rozwój transportu towarów drogą lądową wewnątrz kontynentu...
QUOTE
Tak samo substytuty towarów kolonialnych z reguły były od nich droższe lub gorsze.
Tylko jakie to miało znaczenie? Wobec odcięcia dostaw produktów "oryginalnych" pojawiały się siłą rzeczy ich substytuty, częściowo istniejace do dzisiaj. Jakie było inne wyjsćie? Rezygnacja z części diety, np. z cukru... Moze i to byłoby zdrowe, ale czy realne do wykonania...?
QUOTE
Wszak była de facto wypowiedzeniem wojny całej europie.
To już zdanie zdecydowanie naciągnięte, wzmiankujące głęboką niechęć do napoleońskiej Francji...
QUOTE
wychodzi na to,że Napoleon powinien zawrzeć pokój na jakichkolwiek warunkach.
Także ciekawe stwierdzenie. Jeżeli jakieś kraje prowadzą wojnę, to chyba po to, żeby ją wygrać lub uzyskać jak najlepsze warunki pokoju, a nie "jakiekolwiek warunki"... Jeżeli Anglia stosowała wszelkie dostępne środki do walki z Francją, to dlaczego tej drugiej odmawiać prawa do tego samego? No i jakie to miałyby być te "jakiekolwiek warunki" dla Francji np. w 1807 r...?
QUOTE
Wszak i tak byłyby lepsze od tego co miało nastąpić
O takim myśłeniu wspominałem już wcześniej...
QUOTE
A bez Martyniki naprawdę dało się żyć.
Podobnie Anglicy mogli żyć np. bez Malty, o Martynice już nie wspominając...
Pozdr
--------------------
e-mail: Duroc@poczta.fm
"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa...:(