VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film
  • 366 for tematycznych
  • 100 MB powierzchni na udostępniane pliki
  • ciekawe fora prywatne
  • e-mail 1 GB bez reklam dla zarejestrowanych
  • grupy znajomych

Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się


Ogłoszenie:
Problemy z logowaniem
+ Jeśli nie możesz się zalogować i pokazuje Ci się komunikat "Błędny login lub hasło", to spróbuj się zalogować na swoje hasło z poczta.gery.pl. ...
Ostatnie posty:
Maszynka do golenia, Gillette czy Wilkinson?
+ Odradzam gilette, ponieważ jest to produkt Procter and Gamble, która wykorzystuje zwierzęta do te...
Kto ma?
+ A jednak natrętna reklama. Marketing szeptany nie jest mile widziany na forum. Temat zamykam. Jeszc...
Tajemnice Świata Piwa
+ Ciekawe dlaczego ten "ekspert" nie przyznał się że Tyskie się pasteryzuje oraz dodaje ...
Profesjonalny mastering
+ Może coś więcej info? Sam podanie namiarów nie daje Ci sukcesu. Jak dla mnie to podałeś zbyt m...



3 Stron V  123>  
Reply to this topicStart new topic

Polityka Johna Bulla, czyli obsesja Albionu
Opcje

   
Castiglione


Duc de Castiglione
**********

Grupa: Administratorzy


<
post 13.06.2005, 20:25
[+] Startowy.com | Post #1 |

Albion jakoś dotąd pomijany był w naszych dysputach. Spróbujmy może naprawić to niedopatrzenie. Zawsze zastanawiała mnie chroniczna, czy wręcz obsesyjnie chorobliwa nienawiść czołówki angielskich polityków do rewolucyjnej czy później cesarskiej Francji i personalnie do osoby samego Napoleona. Brytyjscy mężowie stanu (i nie ma tu cienia ironii) bili pod tym względem na głowę swych austriackich, rosyjskich czy pruskich kolegów. William Pitt Młodszy czy Robert Steward Castlereagh, czyli politycy naprawdę niepośledniego formatu, sprowadzili walkę przeciw Cesarzowi do angielskiego „być albo nie być”. Czy rzeczywiście Napoleon był dla Anglii śmiertelnym zagrożeniem? Czy potrzebny był haniebny wręcz postępek związany z wysłaniem człowieka, który z ufnością oddał się w ich ręce, na samotną wyspę na Atlantyku? A jaki w tych wszystkim był stosunek narodu angielskiego do polityki uprawianej przez swój rząd?
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Mr. Kontekst








<
post 13.06.2005, 20:25
Post #2 |

     
Go to the top of the page
 
Quote Post
   
Unclean


Duc de Raguse
*********

Grupa: Moderator


<
post 13.06.2005, 22:23
[+] Startowy.com | Post #3 |

cóż... polityka Anglii mimo pewnych zmian zawsze opiera się na równowadze na teatrze europejskim. Napoleon swoją osobą i polityką tę równowagę naruszył. Potrzeba było przyznania Francji napoleońskiej rangi państwa równorzędnego (ba ta była znacznie silniejsza od reszty) aby móc w ogóle myśleć o pokoju i spokoju, a to praktycznie nie wchodziło w rachubę. Francja - silna, prężna, nastawiona dodatkowo nieprzyjaźnie do sąsiednich monarchii (a raczej te do niej) tę równowagę burzyła, nic więc dziwnego, że z uporem szaleńca przeciwstawiali jej ogromne pieniądze i siły. Dziwi jednak fakt, że w porównaniu z monarchiami europejskimi, monarchia "wyspiarska" stanowiła bardzo wyraźny kontrast. Nie chciał bym sugerować że bliżej miał parlamentaryzm angielski do porewolucyjnej Francji niz. np do Prus, ale dogadanie się nie było chyba niemożliwe. Na przeszkodzie mógł stanąć konserwatyzm angielski i pewien utrwalony wiekami antagonizm i zwykły strach... o co??? O pieniądze jak zwykle...

co do potraktowania Napoleona, to się wcale nie dziwię. Mieli w garści człowieka, który psuł im interesy i budżety kawał czasu, który mimo pierwszej porażki i zesłania zdołał bez problemu powrócić, więc cieszę się że tylko tak się to skończyło.


--------------------
Zaiste, wielkiego trzeba zadufania i wielkiego zaślepienia, by posokę lejącą się z szafotu nazywać sprawiedliwością
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Kamp


roi de Baviere et de Wurtemberg
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 14.06.2005, 12:16
[+] Startowy.com | Post #4 |

QUOTE
cóż... polityka Anglii mimo pewnych zmian zawsze opiera się na równowadze na teatrze europejskim. Napoleon swoją osobą i polityką tę równowagę naruszył.

Unclean, nie bardzo się mogę z Tobą zgodzić. Anglia jako stróż europejskiej równowagi? Chyba, że masz na myśli równowagę kontrolowaną i sterowaną przez rząd angielski. Nie należy zapominać, że kontynent był dla gospodarki angielskiej podstawowam rynkeim zbytu. Wzrost politycznego znaczenia Francji oznaczał wzrost francuskiego wpływów na państwa ościenne, co w praktyce oznaczało również wzrost wpływu na gospodarkę tych państw, uzależnienie ich od gospodarki francuskiej. Napoleon był dla rządu angielskiego uosobieniem silnej Francji, politycznie i gospodarczo. Może tutaj należy szukać źródeł tej, jak napisał Castiglione "...obsesyjnie chorobliwej nienawiści czołówki angielskich polityków do rewolucyjnej czy później cesarskiej Francji i personalnie do osoby samego Napoleona".

--------------------
"Na początku był Napoleon" (T.Nipperdey)
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
JWK


duc de l'Empire
*******

Grupa: Super Użytkownik


<
post 14.06.2005, 12:35
[+] Startowy.com | Post #5 |

QUOTE
Czy potrzebny był haniebny wręcz postępek związany z wysłaniem człowieka, który z ufnością oddał się w ich ręce, na samotną wyspę na Atlantyku?


Witam,
Gdyby nie zesłano Napoleona jak najdalej od Anglii (czyt. antynapoleońsko nastawionej opinii publicznej), to prędzej czy później skończyłby na szafocie gilotyny, wydany królowi Francji.

Krótki cytat z opracowania Moniki Senkowskiej-Gluck "Perfindny Albion":
"Stosunek Anglików do Napoleona po jego upadku mógłby być przedmiotem oddzielnego opracowania. Jest rzeczą zastanawiającą, że właśnie wtedy, gdy wieloletnie cele wojenne Anglii zostały zrealizowane, w niemal całkowicie dotychczas zdominowanej przez antynapoleońskie nastroje prasie ujawniają się nagle różnice zdań co do sposobu potraktowania pokonanego Napoleona, który oddał się w ręce Anglików. Lewis Goldsmith rozplakatował wiadomość, że wypłaci nagrodę w wysokości tysiąca funtów szterlingów temu, kto dostarczy mu głowę Napoleona. Pojawiły się głosy, żądające wydania Napoleona królowi Francji, co wydawało się równoznaczne z wyrokiem śmierci. Gazety zaczęły publikować liczne listy czytelników." (...)

Z drugiej strony Napoleon miał w ówczesnej Anglii również spore grono wpływowych zwolenników, na przykład Lord Henry Richard Holland, bratanek Charlesa Jamesa Foxa, oraz jego żona Lady Elizabeth Holland:
"(...) W 1816 roku – jako jedyny [lord H.R. Holland, JWK] – wystąpi w Izbie Lordów przeciwko uznaniu Napoleona za jeńca wojennego, a 18 marca 1817 roku wypowie słynną mowę potępiającą ograniczenia, jakimi poddano Napoleona na Św.Helenie. Lady Holland koresponduje z Napoleonem w czasie jego zesłania na Św.Helenę i troszczy się o to, by otrzymywał tam książki."

Wielką woltę przeżywał wówczas Sir Robert Wilson. Od nienawiści i walki przeciwko Napoleonowi (patrz jego ksiażki z kampanii w Polsce 1806/7 i Rosji 1812), do szacunku dla pokonanego wroga.
"Po upadku Napoleona pełen podziwu [dla strategii Napoleona] wróg przeistacza się w ... bonapartystę. Z właściwą sobie bezceremonialną brutalnością wypowiadał w czasie pobytu w Paryżu w 1815 roku swoje pogardliwe sądy o rządach przywróconej na tron dynastii Burbonów. Wraz ze znacznie od siebie młodszym Michaelem Bruce, synem angielskiego bankiera, angażuje się w akcję na rzecz ułaskawienia marszałka Ney'a. Więcej powodzenia miał Wilson w ułatwieniu ucieczki hr. Lavalette'a, napoleońskiego dyrektora poczty, skazanego na śmierć po Stu Dniach. W tej sensacyjnej awanturze pomocny był mu inny oficer angielski John Hely-Hutchinson. Ci dwaj Anglicy postarali się o fałszywy paszport angielski dla uciekiniera i przemycili go przez granicę. W swoich Dziennikach generał Wilson złożył hołd wrogowi, z którym walczył przez długie lata [Wilson przez cały czas uparcie nazywał Napoleona - Buonaparte!, JWK] i którego podziwiał w pewnym sensie przez całe życie."

Pozdrawiam,
JWK

--------------------
Vive l'Empereur!
e-mail: kowalik-jan@wp.pl
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Savary


Mega Gaduła
********

Grupa: Super Użytkownik


<
post 14.06.2005, 12:41
[+] Startowy.com | Post #6 |

Uncleanie w zasadzie zgadzam sie z twoim postem.Istotnie najswietsza zasada angielskiej polityki od wiekow bylo zachowanie rownowagi sil na kontynencie co trudno uznac za cos negatywnego.Ta rownowaga zostala powaznie naruszona przez traktaty z Campo Formio i Luneville.Tylza zas byla jej kompletna ruina.Dlatego w przeciwstawianiu sie Francji nie widze nic szalonego ani zadnego uporu maniaka.Wrecz biegunowo przeciwnie.

QUOTE
Dziwi jednak fakt, że w porównaniu z monarchiami europejskimi, monarchia "wyspiarska" stanowiła bardzo wyraźny kontrast. Nie chciał bym sugerować że bliżej miał parlamentaryzm angielski do porewolucyjnej Francji niz. np do Prus, ale dogadanie się nie było chyba niemożliwe. Na przeszkodzie mógł stanąć konserwatyzm angielski i pewien utrwalony wiekami antagonizm i zwykły strach... o co??? O pieniądze jak zwykle...


Napisalbym raczej,ze w czasach napoleonskich Anglia byla drugim po USA najbardziej republikanskim krajem swiata.W dodatku tam gdy rzad spodziewal sie kleski w wyborach to nie zataczal dzial na ulice i nie walil kartaczami do nieposlusznych wyborcow.Dodatkowa analogia-tam tez pewien irlandzki szlachetka wyslany przez rodzine w kamasze aby nie rozpraszac skromnej schedy stal sie najwazniejsza osoba w panstwie.
Jesli chodzi o mozliwosc porozumienia.Ustroj raczej nie mial tu nic do rzeczy.Wszak kiedy Francja Ludwikow usilowala zdominowac Europe Anglia przeciwstawiala sie jej tak samo i montowala koalicje.


QUOTE
Unclean, nie bardzo się mogę z Tobą zgodzić. Anglia jako stróż europejskiej równowagi? Chyba, że masz na myśli równowagę kontrolowaną i sterowaną przez rząd angielski.

Kampie-czy twierdzisz,ze w wyniku wojen napoleonskich Anglia zaczela kontrolowac Europe?A czym to sie przejawialo?Czy moglbys mi podac przyklad, ze brytyjski premier zrugal przy swiadkach wladce suwerennego panstwa niczym lokaja ktory rozlal zupe?




--------------------
"Mój ból głowy,moja skrucha
moje kiszki,moja franca
moja wreszcie groza ducha
gdy kostucha rwie do tańca"
Warchoł
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Kamp


roi de Baviere et de Wurtemberg
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 14.06.2005, 13:40
[+] Startowy.com | Post #7 |

QUOTE
Kampie-czy twierdzisz,ze w wyniku wojen napoleonskich Anglia zaczela kontrolowac Europe?A czym to sie przejawialo?Czy moglbys mi podac przyklad, ze brytyjski premier zrugal przy swiadkach wladce suwerennego panstwa niczym lokaja ktory rozlal zupe?


Mniej więcej to chciałem powiedzieć. Owa kontrola, czy próby kontroli nie ograniczały się zresztą do samego kontynetu europejskiego. Obecność Anglików w Azji czy Afryce nie była podyktowna miłością do ludów owych kontynentów, czy tęsknotą za ciepłymi krajami (jako kontrast to wilgotnego angielskiego klimatu). W stosunku do Europy przejawiało się to w sferze gospodarczej - nie od dziś wiadomo, że pieniądz rządzi światem. Bo chyba nikt nie sądzi, że ogromne sumy, które Anglia wykładała na zawiązywanie poszczególnych koalicji, były efektem szczególnej sympatii Anglii dla cesarza Austrii, czy innych władców ówczesnej Europy. A czy ten, czy inny polityk lub władca kogoś publicznei zrugał niewiele ma, moim zdaniem, wspólnego z polityką danego państwa.

--------------------
"Na początku był Napoleon" (T.Nipperdey)
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Castiglione


Duc de Castiglione
**********

Grupa: Administratorzy


<
post 14.06.2005, 14:06
[+] Startowy.com | Post #8 |

QUOTE(JWK @ 14.06.2005, 13:35)
Gdyby nie zesłano Napoleona jak najdalej od Anglii (czyt. antynapoleońsko nastawionej opinii publicznej), to prędzej czy później skończyłby na szafocie gilotyny, wydany królowi Francji.
*



Janku, chyba sam w to nie wierzysz? Czy dobry Ludwik poważyłby się na coś takiego? Egzekucja Neya za zdradę to jedno, ale egzekucja Napoleona? Przecież to spowodowało by otwarty bunt. Stworzył by tym samym męczennika i ukręcił sznur na własną szyję.

Panowie, zaczynajc temat miałem nadzieję, że rozważymy kwestię stosunku narodu angielskiego wobec cesarskiej Francji z jednej i czołówki angielskich polityków do tej samej z drugiej strony. Ja dostrzegam tu rażące różnice, ale może się mylę?
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Duroc


roi de Westphalie et duc de Frioul
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 14.06.2005, 22:36
[+] Startowy.com | Post #9 |

Panowie, rywalizacja angielsko-francuska miała długą tradycję. Nie można jak sądzę rozpartywać zagadnienia w oderwaniu od tej okoliczności, a to co działo się w epoce napoleońskiej i latach wcześniejszych było kolejną odsłoną tego konfliktu.

Zasada równowagi sił na kontynencie, czyli swego rodzaju Pax Anglicana daje się zauwazyć wyraźnie od początku XVIII stulecia i wiąże się jak sądzę z przeszczepieniem dynastii hanowerskiej za kanał. Związało to Anglię mocniejszymi więzami z kontynentem, a utrzymanie równowagi mocarstw stało się gwarancją bezpieczeństwa europejskich posiadłości dynastii. CZęściowo zjawisko to wystąpiło już za Wilhelma III Orańskiego, który z Ludwikiem XIV miał niemalże osobiste porachunki... Zarówno Jerzy I jak i Jerzy II byli z ducha Niemcami a myślą przewodnią ich polityki zagraniczej była ochrona integralności Hanoweru. Dopiero Jerzy III, urodzony i wychowany w Anglii był bliższy poddanym, a rywalizacja z Francją stała się nieodłacznym elementem, ba, niemalże motywem przewodnim polityki zewnętrznej...

Rację ma Savary, że z brytyjskiego punktu widzenia zwalczanie rewolucyjnej i napoleońskiej Francji miało czysto racjonalny, wyrachowany charakter. Nie było tam szleństwa i maniactwa, ale zawziętość i upór, każacy stać Albionowi w tle kazdej antyfrancuskiej koalicji.
Sprawy ideologiczne schodziły na plan dalszy, choc były wygodnym podbudowaniem działań. Zauważcie, co działo się w 1792 r.... Anglia trzymała się z boku, ale tylko do czasu, aż wojska francuskie nie przekroczyły linii Renu i nie weszły do Belgii. To wywołało piewrsze gniewne reakcje Pitta, a bodźcem do działania było wejście do Holandii, wyraźnie już grożące poddaniem wpływom francuskim strategicznie ważnego dla Londynu - Beneluksu. Na gruncie ideologiczno-propagandowym wejście Albionu do wojny wytłumaczono egzekucją króla i potrzebą obrony (bowiem to Francja wypowiedziała wojnę Anglii...)

Narazie tyle... smile.gif
Pozdr

--------------------
e-mail: Duroc@poczta.fm
"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa...:(
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Duroc


roi de Westphalie et duc de Frioul
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 12.12.2006, 22:06

Umieściłem to tutaj, bowiem sprawa blokady łączy się pośrednio z tym tematem...

Zagadnienie blokady kontynentalnej jest kwestią wbrew pozorom dosyć złożoną i niejednoznaczną.
Była ona pokłosiem klęski trafalgarskiej i następującej po niej zmiany koncepcji użycia floty, tzn. rezygnacji z wielkich operacji morskich na rzecz programu rozbudowy jej bazy oraz sił do przyszłego ponownego rzucenia wyzwania Albionowi na otwartym morzu.
Była także chyba jedyną realną szansą aby wyrządzić krajowi, z którym w końcu prowadziło się wojnę jakąkolwiek szkodę. Słusznie ocenia się, że z punktu widzenia jej przebiegu, nie miała ona szansy powodzenia. Podstawą bowiem tegoż było zapewnienie jej przynajmniej 90 % szczelności oraz trwanie w czasokresie moim zdaniem co najmniej 10-15 lat. Jednoczesny splot tych dwóch czynników był w 100 % praktycznie niewykonalny. Jednak w listopadzie 1806 r. nic nie zapowiadało tych trudności...
Nie wiem kiedy pojawił się w głowie Cesarza pomysł dekretu o blokadzie. Widzę tu splot dwóch okoliczności: fiaska rokowań z Anglią we wrześniu 1806 r. oraz powodzenia francuskiego oręża w kampanii pruskiej, która wyprowadziła wojska francuskie nad basen Bałtyku, jednego z trzech strategicznych akwenów morskich oblewających Europę, dając tym samym możność Francji realnego wpływania na zachodzące w jego okolicy wydarzenia. Nie znam niestety dokładnie korespondencji Napoleona z tego momentu, ale wydaje się, iż decyzja nie była tłumiona długo w ciszy cesarskiej Kwatery Głównej, lecz zapadła pomiędzy połową października a połową listopada 1806 r.
Warto zwrócić uwagę, iż sama blokada była odpowiedzią, retorsją na niemal identyczne działania Anglików na morzach wobec handlu i obywateli Francji oraz krajów sprzymierzonych. Od samego początku wojny (maj-czerwiec 1803) wybrzeża i porty Francji były niemal w całkowitej blokadzie, szlaki handlowe przecięte, eksport oceaniczny upadły, kolonie zajmowane jedna po drugiej. To samo dotyczyło krajów z Francją sprzymierzonych lub jej podległych. Ta okoliczność umyka zwykle w ocenie motywów wprowadzenia dekretu berlińskiego, a badania wpływu angielskiej blokady morskiej na gospodarkę Europy dopiero zataczają szersze kręgi.
Dlaczego Ci, którzy potępiają Napoleona za blokadę nie pamiętają o tych pirackich nierzadko poczynaniach Anglików?

Badania prowadzone nad zagadnieniem blokady od II poł. XX wieku idą częściowo w kierunku przewartościowania niektórych wywiedzionych jeszcze z XIX-wiecznej historiografii sądów. Obok wskazania na wspomniany wcześniej czynnik angielskiej blokady morskiej widać wyraźnie, iż blokada kontynentalna nie była aż tak w 100 % druzgocąca dla gospodarki Europy, jak sądzono dotychczas. Upośledzając niektóre dziedziny gospodarki (np. rolnictwo), doprowadzała jednocześnie, czasem oczywiście bezwiednie, do rozkwitu innych: np. hodowli, uprawy roślin do tej pory pobocznych, skierowania uwagi części drobnej szlachty w kierunku działalności finansowo-przemysłowej, a zatem do rozwoju samego przemysłu. Oceaniczne drogi handlowe, przecinane przez Anglików szybko zostały zastąpione przez rozwój wewnątrzeuropejskich szlaków, a budownictwo drogowe wysoko rozwinięte we Francji i przenoszone do krajów sprzymierzonych lub podporządkowanych sprzyjało temu procesowi.
Wewnątrzniemieckie targi lipskie co roku kipiały wręcz od bogactwa towarów i ekspozycji a i w samej Francji mieliśmy do czynienia z okresem gopsodarczej porsperity (z wyjątkiem okresu 1810-początek 1812, kiedy trudności zostały zresztą szybko przezwyciężone, a rok 1813 był już dla gospodarki Cesarstwa pomyślny).

Pozdr
...i zapraszam do dyskusji smile.gif

--------------------
e-mail: Duroc@poczta.fm
"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa...:(
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
-apacz


vice-roi d'Italie
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 13.12.2006, 07:15

Brawo mon marechal clapping.gif wspaniały wykład rolleyes.gif
QUOTE
Warto zwrócić uwagę, iż sama blokada była odpowiedzią, retorsją na niemal identyczne działania Anglików na morzach wobec handlu i obywateli Francji oraz krajów sprzymierzonych. Od samego początku wojny (maj-czerwiec 1803) wybrzeża i porty Francji były niemal w całkowitej blokadzie, szlaki handlowe przecięte, eksport oceaniczny upadły, kolonie zajmowane jedna po drugiej. To samo dotyczyło krajów z Francją sprzymierzonych lub jej podległych. Ta okoliczność umyka zwykle w ocenie motywów wprowadzenia dekretu berlińskiego, a badania wpływu angielskiej blokady morskiej na gospodarkę Europy dopiero zataczają szersze kręgi.

Dokładnie! Przecież to właśnie Albion próbował już od wielu lat kontrolować handel "oceaniczny" Europy. Zwróciłbym tylko uwagę na obecność w tej grze jeszcze jednego - trzeciego gracza (może mniej ważnego, ale istniejącego) - mianowicie floty Stanów Zjednoczonych, która z tego co pamiętam raz łamała blokadę morską a raz kontynentalną (o ile miała w tym jakiś zysk laughing.gif )
QUOTE
Upośledzając niektóre dziedziny gospodarki (np. rolnictwo), doprowadzała jednocześnie, czasem oczywiście bezwiednie, do rozkwitu innych: np. hodowli, uprawy roślin

Zgadza się! Ot chociażby cukier z buraków cukrowych... cool.gif
Dziękuję Durocu i czekam na interesującą dyskusję smile.gif
pzdr - apacz red_indian.gif

--------------------
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
- Stendhal
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
paoletta


duchesse de Guastalla
*****

Grupa: Stały bywalec


<
post 13.12.2006, 13:30

QUOTE
Upośledzając niektóre dziedziny gospodarki (np. rolnictwo), doprowadzała jednocześnie, czasem oczywiście bezwiednie, do rozkwitu innych: np. hodowli, uprawy roślin do tej pory pobocznych, skierowania uwagi części drobnej szlachty w kierunku działalności finansowo-przemysłowej, a zatem do rozwoju samego przemysłu. Oceaniczne drogi handlowe, przecinane przez Anglików szybko zostały zastąpione przez rozwój wewnątrzeuropejskich szlaków, a budownictwo drogowe wysoko rozwinięte we Francji i przenoszone do krajów sprzymierzonych lub podporządkowanych sprzyjało temu procesowi.


Zgadzam sie, bez dwóch zdan blokada miala swoje plusy, frapuje mnie tylko jedno, czy faktycznie w 1806 roku nie dalo sie juz przewidziec, ze nic z tego nie bedzie, tj, ze elementy niezbedne do dzialanie blokady sa niewykonalne w praktyce? I ile to kosztowalo? Zgadzam sie, ze to byla odpowiedz na dzialania angielskie, ale mnie sie ona wydaje troche samobojcza... Jednak latwiej jest kontrolowac niektore szlaki morskie niz wybrzeze calej prawie Europy, zwlaszcza, kiedy trzeba to narzucic kraja jedynie pozornie podporzadkowanym, ktore mialy interes w (nawet jesli tylko cichym) popieraniu lamania blokady.
pozdr.

PS Czy jest jakas pozycja w literaturze na ten temat, ktora mozecie polecic?



--------------------
"Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny,
Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów,
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.
I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił".
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Savary


Mega Gaduła
********

Grupa: Super Użytkownik


<
post 13.12.2006, 19:42

[QUOTE]
iż blokada kontynentalna nie była aż tak w 100 % druzgocąca dla gospodarki Europy, jak sądzono dotychczas. Upośledzając niektóre dziedziny gospodarki (np. rolnictwo), doprowadzała jednocześnie, czasem oczywiście bezwiednie, do rozkwitu innych: np. hodowli, uprawy roślin do tej pory pobocznych, skierowania uwagi części drobnej szlachty w kierunku działalności finansowo-przemysłowej, a zatem do rozwoju samego przemysłu. Oceaniczne drogi handlowe, przecinane przez Anglików szybko zostały zastąpione przez rozwój wewnątrzeuropejskich szlaków, a budownictwo drogowe wysoko rozwinięte we Francji i przenoszone do krajów sprzymierzonych lub podporządkowanych sprzyjało temu procesowi.
[/QUOTE]

Być może nie była ona aż tak szkodliwa dla europejskiej gospodarki jak wcześniej sądzono ale na pewno nie była też czynnikiem pozytynym.Jej wpływ był z pewnością niejednorodny.Dla takich krajów jak Holandia oznaczała komletną ruinę.Podobnie jak dla wybrzeży.Korzyści mogły na niej odnieść raczej jednostki np właściciele manufaktur pozbawieni konkurencji czy oczywiście celnicy bądź żandarmi.No i kontrabandziści którzy w wielu krajach stali się bohaterami narodowymi.Wywołany przez nią rozwój francuskiego przemysłu był dość sztuczny wszak wiele powstałych wówczas fabryk czy manufaktur po 1815 roku padło-były zbyt prymitywne by sprostać angielskiej konkurencji.Pamiętajmy,że francuskiej gospodarce szkodziła ona tak samo jak angielskiej np. słynne zdanie cara Aleksandra o tym,że z Rosji zniknęło angielskie złoto za które kupowano francuskie towary.Szlaki morskie nie mogły zostać "zastąpione" przez lądowe gdyż do czasu upowszechnienia linii kolejowych transport lądowy był dużo droższy niż wodny.Tak samo substytuty towarów kolonialnych z reguły były od nich droższe lub gorsze.Wszak tych drugich nie kupowano dlatego,że tak kazał Perfidny Albion knujący zagładę ludzkości.
Podsumowując:blokada była ciężkim(i kosztownym) ograniczeniem nałożonym na europejską gospodarkę i skutków pozytywnych raczej za dużo nie miała.Można się spierać DO JAKIEGO STOPNIA była szkodliwa ale raczej nie CZY była szkodliwa.

Politycznie blokada była katastrofą.Wszak była de facto wypowiedzeniem wojny całej europie.Moim zdaniem kiedy m.in. z powodu blokady Napoleon wkroczył do Hiszpanii jego porażka była niemal przesądzona.Niewiadomy był tylko czas i rozmiary.Wszak gdyby było inaczej to Talleyrand przenigdy by go nie zdradził. smile.gif
"Biada rządowi który utracił względy księcia Benewentu"

[/QUOTE]Była także chyba jedyną realną szansą aby wyrządzić krajowi, z którym w końcu prowadziło się wojnę jakąkolwiek szkodę.
[QUOTE]
Istotnie po Trafalgarze atak bezpośredni na Anglię nie wchodził raczej w rachubę.Również antycypowanie Donitza i wojna krążownicza przeciwko Albionowi raczej nie dała by efektu.Wszak francuscy korsarze osiągali naprawdę spore sukcesy a i tak tonaż brytyjskiej floty handlowej rósł nieprzerwanie przez całą wojnę(co dowodzi małej skuteczności blokady.Wszak statki te nie pływały dla przyjemności).Skoro pozostała tylko blokada,która jak sam twierdzisz nie miała szans powodzenia to wychodzi na to,że Napoleon powinien zawrzeć pokój na jakichkolwiek warunkach.Wszak i tak byłyby lepsze od tego co miało nastąpić.A bez Martyniki naprawdę dało się żyć.

[/QUOTE]
Dlaczego Ci, którzy potępiają Napoleona za blokadę nie pamiętają o tych pirackich nierzadko poczynaniach Anglików?
[QUOTE]
Zgadzam się z tobą Mon Marechal.Tylko że "ten argument nabierze znaczenia dopiero w dniu Sądu"(Jasienica).

[/QUOTE]
Zgadza się! Ot chociażby cukier z buraków cukrowych...
[QUOTE]

Z tego co się orientuję to produkcja cukru z buraków jest dużo droższa niż z trzciny.Gdyby nie europejska Wspólna Polityka Rolna już by jej [/QUOTE]nie praktykowano.Czyli raczej kolejny minus sad.gif

--------------------
"Mój ból głowy,moja skrucha
moje kiszki,moja franca
moja wreszcie groza ducha
gdy kostucha rwie do tańca"
Warchoł
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Duroc


roi de Westphalie et duc de Frioul
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 14.12.2006, 00:50

QUOTE
czy faktycznie w 1806 roku nie dalo sie juz przewidziec, ze nic z tego nie bedzie, tj, ze elementy niezbedne do dzialanie blokady sa niewykonalne w praktyce?
Przypomina mi to trochę wypominanie Napoleonowi, dlaczego nie był jasnowidzem. Po raz kolejny już przypominam, że łatwo takie postulaty formułować znając konwekwencje okreśłonych wydarzeń historycznych. Zresztą nawet gdyby Napoleon istotnie przewidział wszystkie trudności tego przedsięwziecia to i tak obawiam się, że reprezentując znany wszystkim typ osobowości, nie cofnałby się przed hipotetycznymi przeciwnościami.
QUOTE
Jednak latwiej jest kontrolowac niektore szlaki morskie niz wybrzeze calej prawie Europy,
Oczywiście, że łatwiej tylko jak Francja miała to robić? Poza tym warto przypomnieć, że w założeniach nie było mowy o "kontrolowaniu europejskiej linii brzegowej". W dekrecie berlińskim nie było o tym ani słowa. Moim zdaniem dopiero poźniej, pod wpływem powodzenia wojennego i traktatu tylżyckiego w głowie Napoleona pojawiły się takie zamysły, co widać wyraźnie po konkretnych działaniach na przełomie 1807 i 1808 r.
W istocie sfera polityki międzynarodowej była tą, na której budowa tzw. systemu kontynentalnego odcisnęła janbardziej nagatywne piętno. Przez kilka miesięcy bowiem stała się ona dla Cesarza prawdziwą idee fixe, której podporządkował on prawie wszystkie swoje działania, czyniąc się de facto zakałdnikiem własnego pomysłu. W późniejszym okresie uległo to osłabieniu, ale pewne brzemienne w skutkach decyzje, np. interwencja za Pirenejami, już zostały podjęte.
QUOTE
Czy jest jakas pozycja w literaturze na ten temat, ktora mozecie polecic?
Niestety w języku polskim trudno raczej będzie coś znaleźć. Skazani jesteśmy, przynajmniej narazie na róznego rodzaju "Historie gospodarcze Europy i (lub) świata" oraz pozycje ogólnohistoryczne, wzmiankujące tylko o zagadnieniu. Na pewno warto polecić "Blokadę kontynentalną" Tarlego z 1913 r., wielusetstronicowe dzieło traktujące o problemie całościowo.
Inne:
F. Crouzet, L'economie britannique et le Blocus contonental, 1958 (wznowienia),
Tegoż, Wars, blocade and economic change in Europe 1792-1815, "Journal of Economic History", nr 24, 1964, s. 567-590,
A. Milward, N. Saul, The Economic Development of Modern Europe 1780-1870, 1979,
G. Ellis, Napoleon's Continental Blocade: The Case of Alsace, 1981.

Savary, trochę źle odczytałeś mój post: nie było moją intencją twierdzenie, iż blokada kontynentalna była zjawiskiem pozytywnym, tylko raczej polemika z tezą, iż była totalnie i w każdej dziedzinie negatywnym... Ale po kolei:
QUOTE
Jej wpływ był z pewnością niejednorodny.
Tutaj zgoda.
QUOTE
Dla takich krajów jak Holandia oznaczała komletną ruinę
Kompletną ruinę oznaczała dla Holandii brytyjska blokada morska, bowiem gospodarka tego akurat kraju w dużej mierze oparta była na handlu. Choć oczywiście blokada kontynentalna tej sytuacji nie poprawiała...
QUOTE
Podobnie jak dla wybrzeży.
I znowu: upadek pozycji ekonomicznej tradycyjnych ośrodków handlu morskiego, np. Bardeaux, Marsylii itp. związany był bardziej z działaniami Brytyjczyków.
QUOTE
Wywołany przez nią rozwój francuskiego przemysłu był dość sztuczny wszak wiele powstałych wówczas fabryk czy manufaktur po 1815 roku padło-były zbyt prymitywne by sprostać angielskiej konkurencji.
Chyba jednak nie był taki sztuczny, skoro własnie od epoki napoleońskiej w historii ekonomii francuskiej datuje się rozwój przemysłu w ogóle. O owych upadkach chętnie bym poczytał, naprowadź mnie na jakieś przykłady... I jeszcze jedno: "prymitywne" manufaktury istniały we Francji w XVI-XVII wieku...
QUOTE
Pamiętajmy,że francuskiej gospodarce szkodziła ona tak samo jak angielskiej
Tylko, że akurat przeżywała ona wówczas okres prosperity. Francuskiej gospodarce najbardziej szkodziła brytyjska blokada, natomiast zarządzenia związane z blokadą kontynantalną po prostu dublowały szkodliwe działania Anglików... Jedynym momentem kryzysu były wspomniane lata 1810-1812...
QUOTE
słynne zdanie cara Aleksandra o tym,że z Rosji zniknęło angielskie złoto za które kupowano francuskie towary
Dobrze byłoby wiedzieć, kiedy je wypowiedział, bo np. w latach 1808-1810 Rosja była jednym z głownych rynków zbytu dla francuskich wyrobów...
QUOTE
Szlaki morskie nie mogły zostać "zastąpione" przez lądowe gdyż do czasu upowszechnienia linii kolejowych transport lądowy był dużo droższy niż wodny.
Oczywiście, że nie zostały "zastąpione". Zbyt dosłownie zrozumiałeś ten zwrot. Jak miano by transportować drogą lądową towary z Europy do Ameryki lub odwrotnie? Chodziło o to, że brytyjsko-francuska wojna gospodarcza siłą rzeczy, upośledzając stare ośrodki handlowe (np. wspomniane wybrzeże) tworzyła warunki sprzyjające go powstania np. ośrodków industrilanych w Alzacji czy Flandrii, które w latach późniejszych stały się podstawą rozwoju francuskiego przemysłu. A także o to, że zamknięcie drogi morskiej intensyfikowało rozwój transportu towarów drogą lądową wewnątrz kontynentu...
QUOTE
Tak samo substytuty towarów kolonialnych z reguły były od nich droższe lub gorsze.
Tylko jakie to miało znaczenie? Wobec odcięcia dostaw produktów "oryginalnych" pojawiały się siłą rzeczy ich substytuty, częściowo istniejace do dzisiaj. Jakie było inne wyjsćie? Rezygnacja z części diety, np. z cukru... Moze i to byłoby zdrowe, ale czy realne do wykonania...?
QUOTE
Wszak była de facto wypowiedzeniem wojny całej europie.
To już zdanie zdecydowanie naciągnięte, wzmiankujące głęboką niechęć do napoleońskiej Francji...
QUOTE
wychodzi na to,że Napoleon powinien zawrzeć pokój na jakichkolwiek warunkach.
Także ciekawe stwierdzenie. Jeżeli jakieś kraje prowadzą wojnę, to chyba po to, żeby ją wygrać lub uzyskać jak najlepsze warunki pokoju, a nie "jakiekolwiek warunki"... Jeżeli Anglia stosowała wszelkie dostępne środki do walki z Francją, to dlaczego tej drugiej odmawiać prawa do tego samego? No i jakie to miałyby być te "jakiekolwiek warunki" dla Francji np. w 1807 r...?
QUOTE
Wszak i tak byłyby lepsze od tego co miało nastąpić
O takim myśłeniu wspominałem już wcześniej...
QUOTE
A bez Martyniki naprawdę dało się żyć.
Podobnie Anglicy mogli żyć np. bez Malty, o Martynice już nie wspominając...

Pozdr

--------------------
e-mail: Duroc@poczta.fm
"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa...:(
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
paoletta


duchesse de Guastalla
*****

Grupa: Stały bywalec


<
post 14.12.2006, 13:51

Merci Duroc za litarature, teraz tylko musze poszukac jej w bibliotece, poczytam, doksztalce sie i wtedy odezwe sie ponownie:)
pozdr.

--------------------
"Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny,
Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów,
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.
I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił".
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
paoletta


duchesse de Guastalla
*****

Grupa: Stały bywalec


<
post 14.12.2006, 14:08

Jeszcze jedno przyszlo mi do glowy, a propos rozwoju szlakow ladowych w czasie trwania blokady.
Niewatpliwie blokada inicjowala rozwoj transportu ladowego, ale jednak dla panstw ktore mialy dostep do morza szlaki morskie byly ciagle bardziej oplacalne (bo tansze i szybsze), wiec logiczne jest ze dazyly one do ponownego otwarcia tychze. czy to nie jest czasem tak, ze rozwoj tych ladowych szlakow byl oplacalny dla panstw bez dostepu do morza np. dla Ksiestwa Warszawskiego? I czy Twoja opinia Durocu nie wynika czasem troche z czegos w rodzaju lokalnego patriotyzmu?

PS Obiecuje, ze wglebie sie w ten temat i wtedy moze zaprezentuje jakis bardziej kompetentny punkt widzenia, wiec na razie nie zrazajcie sie moimi ciaglymi pytaniami smile.gif

--------------------
"Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny,
Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów,
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.
I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił".
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V  123>
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


 


linki sponsorowane Dodaj link sponsorowany
Linki. sponsorowane to najlepszy sposób na wypromowanie i wypozycjonowanie Twojego serwisu. Dowiedz się więcej o linkach sponsorowanych w Gery.pl
Opinie użytkowników o telewizorach lcd. Poznajopinię innych, napisz własną!
TAXFIN.PL - portal profesjonalnej wiedzy księgowego - Bezpłatne szkolenia - wypowiedzi najznakomitszych ekspertów - Artykuły pracowników renomowanych kancelarii
Zdobądź nowe kwalifikacje. Praktyczne kursy księgowe w renomowanej firmie gwarancją stabilnej pracy.
wycieczki Egipt wakacje w Egipcie
Linki. sponsorowane to najlepszy sposób na wypromowanie i wypozycjonowanie Twojego serwisu. Dowiedz się więcej o linkach sponsorowanych w Gery.pl
Pliki do pobrania
producent:Flavio Antonioli
kategoria:Multimedia
rozmiar:18.58MB
wersja:2574
producent:Opera Software ASA
kategoria:Przeglądarki
rozmiar:11.98MB
wersja:3390
producent:PepiMK Software
kategoria:Aplikacje zabezpieczające
rozmiar:7.98MB
wersja:2010
producent:Lavasoft
kategoria:Aplikacje zabezpieczające
rozmiar:88.32MB
wersja:0149.0244
producent:Avira GmbH
kategoria:Aplikacje zabezpieczające
rozmiar:34.83MB
wersja:2010

© Copyright by GERY.PL Sp. z o.o., Wrocław 2010. Wszelkie prawa zastrzeżone