Zgadzam się z Forsem. Po pierwsze: skąd niby MY mamy wiedzieć, co ON czuje i myśli? Wiedzy na ten temat radziłbym zaczerpnąć u źródła

Co natomiast do nie afiszowania się z Waszym "związkiem" to całkiem prawdopodobne, że facet nie chce go ujawniać bo..tak mu dobrze. Chce, poobmacuje Ciebie, innym razem inną laskę (no w końcu oficjalnie nie jest z nikim, nie?).. żyć, nie umierać. Szczególnie jeśli, jak sama twierdzisz, jest tak oblegany. Śmieszy mnie trochę tłumaczenie "bo ludzie powiedzą". Osobiście "ludzi" miałem zawsze głęboko w ..poważaniu.. no, ale to ja, nie każdy musi. Natomiast wyobracać dziewczynę za winklem i nawet nie napisać..no to już przesada ;P Wiadomości Wam chyba "ludzie" nie czytają. Oj..coś tak czuję, że chłopię się Tobą bawi. Rzecz jasna - mogę się mylić.
--------------------
Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne. Bertrand Russel